Optymistyczne przesłanie dla wątpiących

Kilka dni przed przyjazdem piosenka Clan Of Xymox – In Love We Trust,

a tam słowa takie jak :

„I don’t like you anymore
I stay the way I am
I don’t want to love again
I don’t give a damn

Two defensive eyes
We live on lies
Too far apart
I can’t let you in
This trail of tears..”

Dziwnie mi się zrobiło. Już cię nie lubię, nie chce znowu kochać, żyję w kłamstwach.

Jedyne co dla mnie się zgadzało to to, że jesteśmy zbyt daleko od siebie….

Przez chwilę miałam ochotę na dobre zamilknąć,ale może to nie było do mnie…

 

Miałam dopytać się o co chodzi,ale odpuściłam….

Pewnie przejmuję się pierdołami.

a w sercu maj….

         Czekałam, liczyłam dni, nie było Cię i znowu czekałam, ale już się tak nie napalałam i powiedziałam sobie jak zobaczę to uwierzę :). Mówiłeś spokojnie, wierzyłam i wczoraj o tej porze byłeś….Widziałam jak wjeżdżałeś do garażu i w duchu powiedziałam sobie nareszcie. A potem podanie ręki, cmok w jeden policzek, cmok w drugi.Ciekawe jaka była reakcja innych….Czas mi się dłużył, aż wreszcie podjęłam decyzję, że wracam do domu.

          A tam….tajemnice alkowy niech pozostaną naszą tajemnicą, ale dodam tylko, że było warto czekać :). Jeden minus, że wszystko trwało tak krótko i niestety uroniłam łezkę na odchodne….

          Są chwile, że boję się…boję się tego że może to być chwilowe i skończy się bo cholerna odległość sprawi, że ktoś podda się. Wiem jedno….ja nie poddam się, bo czuję, że ta znajomość to coś więcej niż zwykłe poznanie…Niektóre słowa brzmią jak bajka np. te dotyczące dziecka.

Pomarzyć dobra rzecz, aczkolwiek pogodziłam się z faktem, że nie będę mamą. Nie wszystko można mieć. Tak samo jak mówienie, że szkoda, że nie poznaliśmy się 15 lat temu. Tak szkoda, ale wówczas nie byłoby dzieci, wspomnień, bajkowego ślubu, rozczarowań, zdrad, bólu, łez…Może taki scenariusz został napisany przez kogoś tam na górze.

           Myślę, że właśnie teraz jest ten czas, pozwolę sobie pomarzyć nasz czas. Może jestem w błędzie, ale jestem gotowa na podjęcie ryzyka, na dozę szaleństwa, na którą może nie byłoby mnie kiedyś stać . Czasem może trzeba podjąć decyzję, która może być drastyczna, ale warta przeżycia czegoś co może nigdy nie będzie miało miejsca. Gdyby znalazł się ktoś kto chciałby wywrócić moje dotychczasowe życie do góry nogami, nie powiedziałabym NIE.

Nie wiem co siedzi w Twojej głowie, ale moją zaprzątasz Ty. Pięknie któregoś razu powiedziałeś, że łatwo jest rozbudzić uczucia…robisz to, ale na ile skutecznie chcesz nie pytam, ale co będzie jak będziesz mi jeszcze bliższy? Jak poczuje  to coś?

Dobrej nocy.

Chyba nic mi nie pozostaje jak CARPE DIEM.