Nie poddam się

Nie jedna osoba powie odpuść skoro on nie walczy to mu nie zależy, ale ja nie umiem i nie chce. Chcę spróbować, a jak nie uda się to będzie to tylko moja wina, druga strona nie musi obwiniac się.

Kiedyś myślałam, że usłyszę, jestem gotowy. Przyjedź, ale jak ja nie zrobię pierwsza kroku nie będzie nic.

Nigdy nie byłam taka pewna.

Gdybym nic nie czuła, ale w takim wypadku chcę walczyć.

Powstrzymać mnie może tylko to, że druga strona zerwie kontakt. FB_IMG_1505581981560

słowa

Ludzie często coś mówią i chyba nie do końca sobie zdają sprawę, iż słowa mają czasem na niektórych magiczną moc.

Jeśli mówię, że tęsknie to tak faktycznie jest, nie kieruję słów do danej osoby tylko po to aby przypodobać się. Szkoda tylko, że druga strona nie reaguje na te słowa. Wówczas w głowie pojawiają się znaki zapytania i szuka się odpowiedzi dlaczego ktoś nie reaguje na nasze słowa…Domysły nie są dobre i do niczego nie prowadzą jedynie do zapętlenia się co niestety nie przynosi dobrych skutków tylko wprowadza nerwowość.

Czasem lepiej usłyszeć prawdę, np. nic z tego nie będzie, aniżeli żyć nadzieją i marzeniami, które wiadomo, że się nie spełnią. To boli, bardzo boli…

marzenia nie zawsze są realne

Plany można mieć, ale nie zawsze mogą być one zrealizowane.

Marzenie było takie, zmiana miejsca zamieszkania, poszukanie prace, wynajęcie obecnego mieszkania i wynajęcie innego tam ….Może nawet ściągniecie ojca TAM.

Chyba jednak w głowie mi się poplątało.

Stan obecny: jestem gdzie jestem, pracuje w miejscu gdzie mi się nie podoba, podjęłam błędną decyzję, która jest nieodwracalna – trzeba się przemęczyć, będę przez kolejne miesiące marzla, spędzę sama Sylwestra, szukam dodatkowej pracy, mam doła z którym nie umiem się uporać….

Generalnie ciągle pod górkę.

Najgorsze, że człowiek jest z tym wszystkim sam…ale widać taki los niektórych.