Gt

Nie umiem tego zrozumieć…Mówiłam,że mogłabym być znowu 3, nawet usłyszałam ,że to fajny pomysł, po czym wczoraj widzę ,że było GT. Czemu nie zaproponował bym przyjechała? Byłaby okazja spędzic razem czas i poznać jego znajomych ,ale może chodzi o to by ich nie poznać. Przypomina mi to już pewną sytuację. Gadanie takie, że nie mółgby poświecić mi czasu to bzdura. Bo chcieć a móc.

Może od samego początku miało tak być, a ja głupia myślałam, że razem będziemy spędzać czas.

Wczoraj była idealna okazja poznać się lepiej, być w otoczeniu innych osób, ale wyszło jak zawsze.

Przykre, bo myślałam, że coś znaczę a widać była…nawet nie umiem tego określić.

Kim byłam?

Brakuje mi głosu, rozmowy….ale co mam począć?

Wydawało mi się, że dojrzały mężczyzna wie czego chce od życia. Ze względu nie wiek nie będzie bał się podjąć decyzję, ale tutaj okazało się, że jest spętany węzłami rodzinnymi i niestety nie chce podjać decyzji o byciu z kimś. Czuję się z tym zle, myślałam, że jest jakaś przyszłość, nasza przyszłość, ale okazało się, że to tylko moja chora wyobraznia.

Moja wina, że się zakochałam, a teraz mam to co mam….Boli jak cholera.

Gdy ktoś chce być z drugą osobą, to nie boi się, spędza duża czasu….i nie ma to nic wspólnego z odległością, bo nas nie dzieli morze, ocean i tysiące kilometrów.

Gdyby mi zależało to poszukałabym jakiegoś akademika i ściągnęła na tydzień do siebie bliską osobę, ale to ja bym tak zrobiła…

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.