Optymistyczne przesłanie dla wątpiących

Kilka dni przed przyjazdem piosenka Clan Of Xymox – In Love We Trust,

a tam słowa takie jak :

„I don’t like you anymore
I stay the way I am
I don’t want to love again
I don’t give a damn

Two defensive eyes
We live on lies
Too far apart
I can’t let you in
This trail of tears..”

Dziwnie mi się zrobiło. Już cię nie lubię, nie chce znowu kochać, żyję w kłamstwach.

Jedyne co dla mnie się zgadzało to to, że jesteśmy zbyt daleko od siebie….

Przez chwilę miałam ochotę na dobre zamilknąć,ale może to nie było do mnie…

 

Miałam dopytać się o co chodzi,ale odpuściłam….

Pewnie przejmuję się pierdołami.

warto było czekać

Uśmiech na twarzy może tylko towarzyszyć. Stało się, byłam, szkoda,że to już się skończyło bo jak zawsze mam niedosyt. Stan zdrowi nie był w 100% właściwy, ale chwile spędzone w ramionach Ozawy bezcenne.

Ktoś powie, same plusy. Spokojnie, minusy też były. Już widzę minę Ozawy.Kiepska pogoda hahaha, zbyt mała ilość spędzonego czasu wspólnie, ale na to się już nic nie poradzi, aczkolwiek, szkoda, że nie udało się by niedziela była wolna,ale cóż, lepszy rydz niż nic :).

Na pewno dziwnie się poczułam jak Pani w recepcji mnie poznała i ciekawe co sobie pomyślała. Może to tylko moja głupia wyobraznia,ale poczułam się trochę jak jakaś laska, która spotyka się z facetem dla seksu w pokoju hotelowym. Jeśli będzie następny raz to chyba lokalizacja będzie inna mimo iż ta jest fajna.

Dostaję to czego mi przez ostatnie lata brakowało. Ciepło, zrozumienie, dotyk…

Nocny wypad rewelacyjny :-D . Panorama mnie urzekła,mimo,że zimno czułam ciepło ramion bliskiej mi osoby. Pobyt w pałacu – przez chwilę czułam się jak w bajce, dla takich chwil warto żyć i na nie czekać.

Czasem nie trzeba mówić kocham,bo to się czuje….Mam nadzieję, że to czuje.