Było…

Czekałam i się doczekałam, krótko, ale  warto czekać na kolejne spotkanie, już chciałabym wiedzieć kiedy.

Mam taką nadzieję,mam również nadzieję, że słowa które są wypowiadane będą prawdziwe a nie fikcją. Za dużo już było rozczarowań w moim życiu, zdecydowanie za dużo.

Może jestem za dobra? – tylko w jakim sensie, daje siebie za mało? dałabym serce na dłoni….Za mało wymagam? Ale niby co j mogłabym chcieć? Nie oczekuję, że ktoś rzuci wszystko w cholerę i się przeprowadzi albo oświadczy się, ale nie będę też czekać wieki na to aż ktoś powie mi że chce ze mną być na 100% bo tego przecież się nie wie. Mając lat 20 to jest inna bajka,ale będąc dojrzałą osobą, chyba wie się czego się chce, jakie mogą być plusy i minusy. Ja zdecydowałam się podjąć wyzwanie i zmienić swoje życie, wywrócić je do góry nogami i jak coś nie pójdzie to ja polegnę, to będzie moja porażka, ale wierzę, że tak nie będzie chyba, że dalej jestem głupia i ślepo wierzę w miłość.

Każdy ma swoją przeszłość i albo się ją zaakceptuje albo nie. Każdy dzwiga swój garb, mniejszy lub większy, takie jest życie, ale należy patrzeć do przodu a nie oglądać się wstecz bo co to da? Wypowiadanie, wyrzuty nic nie dadzą tylko sprawią, że ludzie oddalą się od siebie, a przecież założenie jest troszkę inne.

Czym jest bycie razem? Budzenie się i zasypianie obok siebie, wspólna organizacja wolnego czasu, wspólne pasje, zainteresowania, dzielenie się swoimi problemami, radzenie się itp. To jest wiadome. Pragnę tego, ale chyba każda osoba tego chce, a to ,że mieszka się samemu to zmiana, że nagle łazienka jest zajęta chyba nie sprawi, że nagle osoba kochana zmieni zdanie.

Czas na zmiany jest teraz, bo jak nie teraz to kiedy? Dość mocno wywróciło mi się życie do góry nogami. Nie mam z kim o nim porozmawiać, chwilami mam wrażenie, że jednak specjalista by mi się przydał.

Może chcę za dużo? Może nie zasługuję na bycie z kimś, bliskość, szacunek, miłość? Może mam tak pokręconą osobowość, że lepiej być samą i nie angażować się?

Kocham, to może jest mój problem, albo ja sama dla siebie jestem problemem.

Jedno jest pewne, jak ludzie nie będą ze sobą rozmawiać to niczego nie zbudują i tym akcentem kończę.