marzenia

Nie ma to jak poznać osobę, która uzmysłowi, że warto marzyć.

Tylko, że kilka dni temu przestałam wierzyć w marzenia.

NIe wierzę w nic. Boję się każdego dnia i najgorsze, że jestem z tym sama.

Wiadomość o nowotworze zawsze spada jak grom z jasnego nieba. Zadaje sobie człowiek dlaczego to dotyka naszych bliskich. Odpowiedzi nie ma.

Życie to bańka mydlana.

Byłam gotowa przenieść się do Ciebie,ale temat umarł. To chyba był chwilowy poryw bym była z Tobą…mam takie mętlik w głowie, że do każdego słowa mogę przypisać nie wiadomo co.

Jedno jest pewne, moje uczucia nie zmieniły się.

Co będzie? Kto to wie.

Póki co boję się wszystkiego i jestem jak dziecko we mgle.