Czekać…

Dlaczego nie może być tylko dobrze?

Czemu jakaś głupia żyła sprawia, że facet musi przechodzić przez kolejny etap strachu, leku…

Dlaczego dotyczy co to osoby na której mi zależy?
Czwartkowa wiadomość, że będzie chemia sprawiła, że nie potrafiłam funkcjonować w pracy, ale robiłam wszystko by nie było widać, że coś ze mną jest nie tak; noc wiadomo jaka była…

Znów nie pozostało mi nic innego jak czekać na info od lekarza i rozmowę w styczniu, której już się boję.
Boję się, że powiesz, miło było, ale już nie możemy spotykać się (mimo,że powiedziałeś, że to nie nastąpi).
Ja nie potrzebuję czasu….wiem czego chcę, bycia obok, wspierania…
Boję się, że nadejdzie taka dzień, że zakocham się….