miło…

I wreszcie piątek :)

Niedługo się spotkamy…a TY mi piszesz…że nie możesz się mnie doczekać, po czym dodajesz…

GDYBY MOJA PRACA BYŁA WIĘZIENIEM A HOTEL CELĄ TO KREŚLIŁBYM KRESKI NA ŚCIANIE DO MOMENTU SPOTKANIA Z TOBĄ.

Czekam na telefon. Ciekawe jak będzie…

przypadek

Czasem naszym życiem rządzi przypadek i chwała jemu za to.

Spontaniczny wyjazd do Gdańska sprawił, że kolejne dni są takie, że chce się. Chce się uśmiechać bo jest do kogo…

6 dnia w Beskidach były niczym bajka. Nic nie było planowane, totalny spontan, fun i zabawa na całego. Jazda na torze saneczkowym, picie kociołka Obelixa czy jak tam się on zwał, rajd…spanie na wąskim łóżku niezastąpione….

Nie prawdą jest, że każda bajka musi skończyć się źle. Zła passa poszła już w zapomnienie, czas teraz na dobre lata, lata pełne radości, uśmiechu i chęci do życia…

Jak będzie? Tego nie wie nikt. Sami piszemy scenariusz swojego życia, ale czasami przypadek sprawia, że poznajemy kogoś na naszej drodze kto wydaje nam się bliższy niż mogłoby się nam wydawać.
Może faktycznie ktoś kieruje naszym losem? Może to nie przypadki tylko palec Boży sprawia, że w naszym życiu pojawia się druga osoba…
Tego nie wie nikt.

Wiara w Boga…temat rzeka i można czasem zadać sobie pytanie: Boże, gdzie byłeś jak ciebie potrzebował….

Jedno jest pewne, kolejne dni mogą być tylko lepsze od tych, które były. Trzeba tego chcieć i w to wierzyć, że będzie tylko dobrze, oby jeszcze druga strona tego chciała to już będzie to jakiś tam mały sukces.

            Zamykam oczy i jestem na działce, grill, ognisko i podziwianie przez szklany dach nieba pełnego gwiazd…Było jak w bajce, która może trwać tak długo jak będzie się chciało.
Co najważniejsze…ten spokój w mojej głowie i w sercu….brakowało mi tego…

            Słowa, że się stęskniłeś bezcenne…Nie wiem kiedy ktoś za mną tęsknił i jednocześnie był szczery w tym co mówił i robił.

            Jestem sama sobą zaskoczona, ale wierzę w to co mówisz…nie wiem skąd ta wiara, ale czuję podskórnie, że nie chce mnie oszukać, że chcesz być prawdziwy, szczery i bezpośredni.

            Piszę smsa co kwadrans…tak jak chciałeś. Zaskoczyłeś mnie. Ale jak mogę pomóc to robię to, a tego chyba chciałeś….ONA pewnie się wkurza, że co 15 minut przychodzi sms, a Ty zerkasz tymi swoimi brązowymi oczkami co ja napisałam.
Za chwile znów napiszę smsa – nie wie jeszcze co……

…………………………………………………………………………………….

Nie napiszę już…zadzwoniłeś :) i powiedziałeś, że już po i że dasz znać kiedy po Ciebie przyjechać, ale oczywiście nic na siłę….Oj tak, nic na siłę….fajnie, że chcesz tego spotkania…
W takim razie czekam….ale nadal jakoś nie mogę znaleźć sobie miejsca.
Poszłabym na rower, ale nóżka jakoś nie chce się zamknąć…

Dobrze, że jesteś….