Praca

Nic nowego, umiesz liczyć licz na siebie i nie oglądaj się na innych bo i tak zrobią Ciebie w konia.

I co? Właśnie….miałam zaklepaną pracę, ale ciągłe zmiany grafiku sprawiły, że musiałam zrezygnować i zostałam potraktowana przez pracodawcę jako osoba, które nie wie co chce, co jest totalną bzdura,

Obecny kierownik wszystko ma gdzieś, nie przejmuje się brakami kadrowymi, obiecuje, potem zmienia zdanie i dokłada roboty papierkowej mając dobre samopoczucie.

Wszystko mnie wkurza…kierownik, koleżanki, grafik, bycie przewodniczącą, rezygnacja z innej roboty i szukanie kolejnej…jednym słowem do bani, dawno nie było tak kijowo.

I niech nikt nie mówi, że znaleźć pracę to pikuś.

W nosie mam mój wymiar urlopowy, chętnie oddam go komuś i pójdę do pracy gdzie będę zarabiać, a nie mieć pensję, która na nic nie starcza. Mogę pracować o wiele więcej ze świadomością, że mam kasę, no ale jest jak jest. Inni mają gorzej…tia..

Mam dość ludzi, którzy coś obiecują a tego potem nie robią. Mówić dla mówienia jak dla mnie mija się z celem.